Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/nekla/ftp/syrena/artykuly/art_55.php:2) in /home/nekla/ftp/syrena/forum/common.php on line 247

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/nekla/ftp/syrena/artykuly/art_55.php:2) in /home/nekla/ftp/syrena/forum/includes/sessions.php on line 596

Warning: Cannot modify header information - headers already sent by (output started at /home/nekla/ftp/syrena/artykuly/art_55.php:2) in /home/nekla/ftp/syrena/forum/includes/sessions.php on line 597

Warning: array_merge(): Argument #4 is not an array in /home/nekla/ftp/syrena/artykuly/art_55.php on line 21

Warning: extract() expects parameter 1 to be array, null given in /home/nekla/ftp/syrena/artykuly/art_55.php on line 21
Syrena - Strona miłośników samochodów marki Syrena
Ładowanie strony...
 
                 
Login:   Hasło:  
Zamiętaj mnie
    Artykuły - III Rajdo-Zlot Krakowskiego Smoka
 
Strona    1   2   3   4   5   6   7
Pokaz slajdów
Strona 1
Relacja i Foto: Jola
 
 

III Rajdo-Zlot Krakowskiego Smoka
21-23 lipca 2006r.

Uff jak gorąco! Myślę, że jeden dzień odpoczynku po tak wyczerpujących przeżyciach to trochę za mało aby obiektywnie podsumować weekend 21-23 lipca. Dla nas akurat zlot zaczął się o godzinie 4:00 rano. W troszkę okrojonym składzie ruszyliśmy do Krakowa, aby już po 100km, za Kaliszem, spotkać się z Sisters z Mogilna oraz Tyranem z Łobza. I tak w cztery załogi rozbawione, roześmiane ruszamy w dalszą podróż. Gościnna ziemia sieradzka spowodowała jednak "zawał" naszego Franka. Zachowaliśmy się jak rutyniarze - diagnoza ZATARCIE SILNIKA! Zalecenia - PRZEPAKOWAĆ BAGAŻE DO POZOSTAŁYCH AUTEK, ODSTAWIĆ POSZKODOWANEGO NA STACJĘ CPN I RUSZAĆ W DALSZĄ PODRÓŻ!

   

Śmigając jakby nigdy nic znów pogodni z utęsknieniem wypatrujemy Krakowa. Około 14:00, jako pierwsi, kwaterujemy się w Korzkwi, wybierając najlepszy domekJ
Gdyby nie mały incydent z telefonem wszystko poszłoby gładko, a tak śmiechu było na kolejne 2 godziny. Cóż, w książce telefonicznej Husarza była nie tylko jedna Urszula...

 

Powoli zjeżdżają się wozy transmisyjne Krakowskich telewizji, przyjeżdża też Organizatorka z Człowiekiem Śniegu, który okazał się niezłym kabareciarzem, jeszcze lepszym trębaczem a i głowę ma tęgą!

Nasi kierowcy dzielnie udzielali wywiadów i prezentowali swoje auta.

     

Ani nie obejrzeliśmy się jak ośrodek ZHP zapełnił się autkami, a pozostali uczestnicy zaczęli się integrować. Nie wszystkich spotykaliśmy na poprzednich zlotach i cieszy fakt, że coraz młodsza rzesza uczestników daje upust swoim upodobaniom na podobnych imprezach. Zarówno Tadeusz lat 3 jak i Kasia lat 5 - najmłodsi zlotowicze dzielnie towarzyszyli pozostałym i pewnie gdyby wypili tyle samo piwa wytrzymaliby też do rana.

 

Późnym wieczorem znużeni, szczęśliwi nie do końca nagadani, ale świadomi ciężkich zmagań w sobotni upalny dzionek położyliśmy się spać (dyscyplina to cecha ludzi wielkich).

Zgodnie z przewidywaniami sobota przywitała nas słoneczkiem, Organizatorzy uśmiechem a Yeti i "Bomba" dowcipami. Łatwiej było przyswoić sobie kanapkę z ogórkiem i ruszyć na podbój Jury Krakowsko-Częstochowskiej. Z atrakcji warto wspomnieć Maczugę Herkulesa, wspaniałą jaskinię Wierzchowską, w której to udało nam się poszerzyć wiedzę o procesach krasowych oraz zdobyć serce kamiennej przewodniczki. Cały czas rozmawiając, żartując przemieszczaliśmy się do kolejnej atrakcji jakim było wjechanie na kołach do Ojcowskiego Parku Narodowego, a tam opici wodą ze Źródełka Miłości (baniaki też napełniliśmy) ruszyliśmy do kolejnej jaskini - Nietoperzowej. Nietoperzy niestety nie było, ale wspaniali Organizatorzy (tu patrz - nie tylko organizatorki!) pomyśleli nie tylko o tym by w tak upalny dzień ochłodzić się w jaskiniach, ale przywitali nas piknikowym chlebem ze smalcem i wspaniałymi Ulo-ogórkami.

     

Przejęcie Organizatorów sięgnęło zenitu przed itinererem, który okazał się bardzo kształcący, ciekawy, co niektórych doprowadził do depresji, a górale jak zwykle nie zawiedli jako informatorzy (w ich języku 1km to 5).
Powrót był już szczęśliwy, nikt się nie spieszył. Wiedzieliśmy, że będzie ognisko, kiełbaski, wspaniała muzyka, więc po kąpieli zebraliśmy się by dokończyć to co zaczęte (przyjeżdżamy po to by się nagadać). Po północy wypoczęci inaczej udaliśmy się na spoczynek.

 

Ten ostatni dzień jest najgorszy. Każdy ma już wizję rozstania i to odrobinkę przytłacza. Tak zapewne było i tym razem. Przed nami było jeszcze zwiedzanie Wawelu, wizyta u smoka, Muzeum Manngha oraz na pewno niezapomniana wizyta w Muzeum Lotnictwa.

   

Godzina 15:00. Mamy do pokonania ponad 400km. Przykro nam zostawiać przyjaciół, trudno zorganizować odjazd, ale życie toczy się dalej... Już bez większych przeszkód wytopieni jak skwarki, zmęczeni (ponoć widmo 3-pasmówki pojawia się coraz częściej) dotarliśmy do domów około godziny 24:00. Wykapani, rozmarzeni zasypiamy, aby obudzić się już w innej rzeczywistości.

Podsumowując imprezę składamy serdeczne podziękowania Organizatorom (na ten temat można by napisać książkę), dziękujemy wszystkim którzy potrafili się bawić i myślimy już o Kołobrzegu, kolejnych spotkaniach i w przyszłości o... 4 Rajdo-Zlocie Krakowskiego Smoka!

NEKIELSKA EKIPA

 
 
Strona    1   2   3   4   5   6   7
Strona 1
Relacja i Foto: Jola

Komentarze:

Jolka (jolinek@o2.pl)19:31 25-07-2006
A ja chciałam tylko dodać, że tekst to wspólna praca moja i ojca. Zwanego dalej Husarzem:) (tym słynnym) Jeśli natomiast chodzi o zdjęcia to są pomieszane. Część wykonałam ja, część Dziewczyny z Mogilna.

Serdecznie pozdrawiam!


sereniarz(atom1) (Brak e-maila)20:43 25-07-2006
wszystko ladnie pieknie;D jak to Jolka postarala sie.. zapomniala tylko o jednym ;P ze na tym zdjeciu jestem ewidentnie przedstawiony jako 5cio letnia Kasia obok Tadeusza ;]


Lajer105l (lajer105l@poczta.fm)22:39 25-07-2006
Jak patrzę na te foty to aż mnie kre zalewa, że nie dotarłem ;-( ech .....
Grautulje organizacji i udanej zabawy :)

Pozdro !!


Jolka (jolinek@o2.pl)09:52 26-07-2006
Hmmm... Sereniarz... nie-e.. to nie tak! Po prostu uznaliśmy, że to foto jest... BOMBOWE..:)


SISTERS (auto_aga@go2.pl)22:17 30-07-2006
Fantastyczne spotkanie dzięki pozytywnie zakręconym SMOCZYCĄ!Moc niezapomnianych wrażeń,które będziemy wspominać...oj,będziemy!!!Pozdrawiamy wszystkich uczestników i organizatorów!! sisters aga@goga


Maestro (kuklamusic@poczta.onet.pl)23:54 30-07-2006
świat zza szyby Warszawy jest taki jak trzydzieści lat temu.Jak w kapsule czasu (Maszinie wriemieni-dla prawosławnych...).Ale gdy z niej sie wysiądzie-przyspiesza do tempa życia dzisiejszego.Dopiero dzisiaj mogłem siąść i podziękować wszystkim za super czas w Krakowie.
Smoczyce!!!Ech...wystrzelałem się już z komplementów.Jako weteran krakowskich zlotów robię to co roku...


PawDan (paweldan1@wp.pl)01:03 31-07-2006
Maestro, to podziekuj chociaz i zapodaj kilka komplementów Januszowi.... :)


maestro (kuklamusic@poczta.onet.pl)19:36 31-07-2006
pragałbym w tym miejscu spontanicznie zapodać kilka komplementów Januszowi (SMOKOWI?:).Za to że ideę swoich szalonych dziewczyn wział jako swoją i z twarza niewzruszonego pokerzysty czuwał nad całą organizacją.Bez niego Smoczyce nie byłyby nasze,bo musiałyby robić to,co On robił.Dziękuję.
A teraz Ty ,PawDan się wykazuj...:)


Ziutka (Brak e-maila)18:53 01-08-2006
zloty w malopolsce zawsze sa najlepsze tylko szkoda ze bylo malo miejsc na liscie zgloszen napewno gdyby tylko mozna bylo zglosilo by sie wiecej zalog ale pewnie za rok bedzie jeszcze lepiej tylko nie jestem pewna czy jest to mozliwe by zorganizowac jeszcze lepszy zlot :) pozdr wwszystkich zapalencow


kierowca z krk (Brak e-maila)20:17 01-08-2006
To pierwsza nasza tak duza impreza z udzialem syren i warszaw.Jestesmy pod duzym wrazeniem zorganizowania tych trzech dni podczas ktorych ani przes chwile nie nudzilismy sie. :) slowa uznania dla organizatorow!!!


PawDan (paweldan1@wp.pl)13:28 06-08-2006
Ja chcę jeszcze serdecznie podziękować nie tylko po raz kolejny Smoczycom (zwłaszcza Uli) ;), Januszowi SMOKOW ;) ale i też tym osobom, które równiez dołożyły sie do organizacji imprezy - np sympatyczna Pani, która przepytwała nas pod skałami czy Zidane dostał złotą kartkę i czerwone buty :) Wielkie dzieki równiez Państwu, którzy ganiali nas po szumach i kazali szukac Dupy Słonia :)
WSZYSTKIM WIELKIE, GIGANTYCZNE, KOLOSALNE, MONSTRUALNE, MEGA I MAKRO DZIĘKI !!!!! ;)


zibo (osa76@interia.pl)17:52 02-11-2006
syrenki to bardzo wspaniałe auta miałem okazje przypatrzec sie z bliska syrence o jarocinskich numerach.Chłopaki wsadzili w to aułto całe swoje serce i za to ich podziwiam.Pozdrowienia dla wszystkich pa:)


testarturo (arturo@nekla.pl)10:36 25-02-2007
test


Musisz być zalogowany aby dodać komentarz
 
 
 
      początek strony
dla zaufanych