Zastanawiam się jak to cudo ktoś zrobił i jaki był sens... Aczkolwiek nie powiem chciałbym to mieć można by śmigać na zloty maluchów, kredensów i syren... a zaliczyć by to można chyba do kuzynki syreny kombi oraz wydłużonego malucha więc same czcigodne prototypy. Piękna przeróbka zawróciła mi w głowie. Patrzę na to i dochodzę do wniosku że załamuje czaso przestrzeń, doszukuję się linii syreny i w tym momencie nic się nie zgadza, obłości zamieniają się w ostre kanty.
Zawsze śię śmiano z ogara bodajże 200 z silnikiem z jawki że jest efektem spotkania ogara z mustangiem w stodole, a tu przykład pięknego trójkącika...
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Ostatnio zmieniony 2011-06-28, 14:03 przez batagur, łącznie zmieniany 2 razy.
a to sorry ja to zobaczyłem po raz pierwszy, a wiecie może czy ten pojazd wspaniały dalej gdzieś egzystuje? Co było podstawą syrena czy kanciok, albo z czego jest silnik? Myślę że historia też mogłaby być ciekawa.