aelfric pisze:I pytanie z innej beczki - czy znacie jakieś forum typowo miłośników Warszaw, we wszystkich postaciach? Które z nich jest najważniejsze
===Oczywiście fpm.onmoto.pl ====> zgłoś się do kol. "MARKHEIM"
Chociaż jestem pełen uznania jeśli chodzi o upór i wytrwałość z jaką zgłębiany jest temat w.w. pojazdów to mimo wszystko cieszę się, że FSO nie uruchomiła produkcji seryjnej.
Niestety ale był to samochód drogi w wytwarzaniu jak i pozbawiony możliwości dalszego rozwoju. Już na pierwszy rzut oka rzuca się w oczy kalka amerykańskiego stylu z połowy lat 50 jak i francuskich Peugeotów. Zarówno tego typu nadwozie jak i klasycznej Warszawiny wyglądałoby w erze kanciastych samochodów a'la 125p archaicznie. Z pewnością z biegiem czasu pojawiłaby się jakaś modernizacja w postaci klamek kasetowych czy przodu w stylu Zastavy/Skody 105. Wtedy być może dotrwałaby do powiedzmy 78 roku ====w co jednak wątpię.
W gruncie rzeczy nie był to przecież nowy pojazd tylko [podobnie jak w przypadku oryginału] pięknie zamaskowana technika Forda A znanego także jako GAZ-5.
Można odnieść wrażenie, że ekipa FSO trochę się pośpieszyła w wyniku czego znowu wylądowaliśmy z nadwoziem z minionej dekady w stosunku do reszty świata. O ile bowiem w latach 50 panowała moda na ciężkie masywne czołgi z wysoko poprowadzoną linią błotników pokroju Chevroleta Bel Air czy Warszawy to mniej więcej od '61 zaczęła się era płaskich kanciastych samochodów z czterema reflektorami głównymi. Styl ten obowiązywał przez następne 30 lat. Wystarczy wymienić chociażby Chevroleta Corvair, Forda Falcona, Mustanga, Dużego Fiata, Renault, Golfa.
To by było na tyle.
P.S. Niedawno czytałem artykół właśnie nt. Warszawy Ghia w którym zostały wyszczególnione m.in koszty opracowania prototypów.
Pozdrawiam
