Nie zapeszam, ale w końcu są tu normalni ludzie

bo widziałem w starych postach deptali... Lepiej niech stoi niż coś zrobić i jeździć... Ale nie będę tego wałkować.
No cóż, zaraz szukam silnika 1,1 ze skrzynią, albo łatwiej całe SC bo czasami taniej wyjdzie. Jutro mechanikowi zacznę wałkować temat. Najgorzej, że zima i ciągle ma zawalone samochodami... I do roboty. I niech nikt nie mówi, że to drogi interes silnik ze skrzynią max do 1000 zł, wstawienie nawet 2 tys i cały rok śmigania. Ja mam przyjemność, rodzina i oczy ludzisków wywalone... Bezcenne. A nie jak mam drugą na żółtych i wielka dooopa bo szkoda...
Nie wiem jak u was, ale jak jeżdżę srutą oryginalną to ludzie, którzy mieli kiedyś syreny łza w oku im się kręci i wspaniałe wspomnienia bo widzą moją. Ale jak pogadam dalej z nimi to oprócz wyzwisk, przekleństw na temat sruty jak kiedyś mieli to lecą jak lawina (wyzwiska na temat syreny). Ciągle jak jeden z rozmówców ujeb...i po pachy w smarach itd.